41 odpowiedzi na “Ktoś mnie odwiedził! Czyli nagranie z mikrofonów binauralnych.”
Polecam słuchać na słóchawkach!
Fajnie, że Wam się udało.
Wiem, że fajnie jest się widzieć z kimś, z kim się chce widzieć
Nooo. też tego ostatnio doświadczyłeś.
Super wpis
Też się zastanawiałam, dlaczego ty tak łazisz w tę, i we wtę
Nie dziwie się, ale fajny efekt jest!
No to fajnie, że spotkanie udane. Spoko odtwarza się bez słuchawek.
Może Pani zerknąć na słóchawkach, tak dla porównania. Żeby było słychać, kto z której strony. efekt jest meega!
mikrofony binauralne są super to prawda
Ok. Tak zrobiłam. Fakt. Dobry był „zespół niespokojnych ruchów”.
Nooo. Na słóchawkach jest zupełnie inaczej!
fajnie, że to spotkanie doszło do skutku
też się cieszymy!
kto ci powiedział, że ja też? ;d
Uuuu, mała rozbieżność poglądów, hihi..
Nie wiem. W sumie nikt. Ale cicho siedź, bo CIę na drugi raz w zły pociąg wsadzę!
Taak, również doświadczyłem i mam nadzieję, że jeszcze wiele razy.
BTW binauralne planuję kupić tylko obecnie nie wiem jakie i czy zaoszczędzonej kasy starczy oraz na co sie zdecydować bo jeszze skaner radiowych lub SDR chciałem kupić
fajnie, że spotkanie doszło do skutku.
Daszu. Też mam taką nadzieję. A co do binauralek pytaj Papiera. Marcysiu. My też!
Ale fajny klimat.
Noo. Dziękujemy!
Ciekawe jest to, że w tych mikrofonach dobrze słychać wszystko, oprócz ścisłego centrum. CIebie słychać bardzo dziwnie, Papirku.
OO. Też to zauważyłam.
zawsze osobę któa ma je w uszach słychać dziwnie, a przynamniej inaczej. A centrum też słychać, oj też.
mnie słychać bez góry, jeżeli chodzi o ścisłość. wynika to z tego, że jak mam je w uszach to nagrywa mnie jakby ze środka, to coś jak sobie zatkamy uszy i zaczniemy mówić, też będziemy się słyszeć bez góry :D. Ale przynajmniej tą kościstą wredną mende słychać pięknie.
Proszę nie wyzywać mojego Linusiowego Lwa!
Hahahahahaa. Obiecuje CI, że CIę w zły pociąg następnym razem wsadze. No po prostu CI to obiecuje! ;D I pojedziesz wsiną dal.
Cieszę się, że udało Wam się spotkać.
My teeż!
i znowu mówisz za mnie kto ci mówił, że ja też!
Nikt, nie masz nic do gadania!
Ale suuuper. Cieszę się że udało wam się spotkać. Fajnie też się nagrała ta ruchliwa ulica w tle
Dzięki!
twoje mikrofony były?
Nie. Papierka. Ja takich nie posiadam niestety.
spoko
wiecej nagran kochani, wiecej z dzisiaj
Nie udało się ..
hihihi suuuper
Noo. Też się cieszymy.
Miło sobie do tego wrócić. ZNamy się już duuużo lat.
41 odpowiedzi na “Ktoś mnie odwiedził! Czyli nagranie z mikrofonów binauralnych.”
Polecam słuchać na słóchawkach!
Fajnie, że Wam się udało.
Wiem, że fajnie jest się widzieć z kimś, z kim się chce widzieć
Nooo.
też tego ostatnio doświadczyłeś.
Super wpis
Też się zastanawiałam, dlaczego ty tak łazisz w tę, i we wtę
No to fajnie, że spotkanie udane.
Spoko odtwarza się bez słuchawek. 
Może Pani zerknąć na słóchawkach, tak dla porównania. Żeby było słychać, kto z której strony. efekt jest meega!
mikrofony binauralne są super to prawda
Ok. Tak zrobiłam. Fakt.
Dobry był „zespół niespokojnych ruchów”. 
Nooo.
Na słóchawkach jest zupełnie inaczej!
fajnie, że to spotkanie doszło do skutku
też się cieszymy!
kto ci powiedział, że ja też? ;d
Uuuu, mała rozbieżność poglądów, hihi..
Taak, również doświadczyłem i mam nadzieję, że jeszcze wiele razy.
BTW binauralne planuję kupić tylko obecnie nie wiem jakie i czy zaoszczędzonej kasy starczy oraz na co sie zdecydować bo jeszze skaner radiowych lub SDR chciałem kupić
fajnie, że spotkanie doszło do skutku.
Daszu. Też mam taką nadzieję. A co do binauralek pytaj Papiera.
Marcysiu. My też!
Ale fajny klimat.
Noo.
Dziękujemy!
Ciekawe jest to, że w tych mikrofonach dobrze słychać wszystko, oprócz ścisłego centrum. CIebie słychać bardzo dziwnie, Papirku.
OO. Też to zauważyłam.
zawsze osobę któa ma je w uszach słychać dziwnie, a przynamniej inaczej. A centrum też słychać, oj też.
mnie słychać bez góry, jeżeli chodzi o ścisłość. wynika to z tego, że jak mam je w uszach to nagrywa mnie jakby ze środka, to coś jak sobie zatkamy uszy i zaczniemy mówić, też będziemy się słyszeć bez góry :D. Ale przynajmniej tą kościstą wredną mende słychać pięknie.
Proszę nie wyzywać mojego Linusiowego Lwa!
Hahahahahaa. Obiecuje CI, że CIę w zły pociąg następnym razem wsadze. No po prostu CI to obiecuje! ;D I pojedziesz wsiną dal.
Cieszę się, że udało Wam się spotkać.
My teeż!
i znowu mówisz za mnie
kto ci mówił, że ja też! 
Nikt, nie masz nic do gadania!
Ale suuuper. Cieszę się że udało wam się spotkać. Fajnie też się nagrała ta ruchliwa ulica w tle
Dzięki!
twoje mikrofony były?
Nie. Papierka. Ja takich nie posiadam niestety.
spoko
wiecej nagran kochani, wiecej z dzisiaj
Nie udało się ..
hihihi suuuper
Noo. Też się cieszymy.
Miło sobie do tego wrócić.
ZNamy się już duuużo lat. 